poniedziałek, 17 lipca 2017

Przebudzenie króla - Maggie Stiefvater | Recenzja

Tytuł: „Przebudzenie króla”
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uroboros
Ilość stron: 460
Moja opinia: 5,5/10


Jak do tej pory, Kruczy cykl nie należy do moich ulubionych serii, ale „Wiedźma z lustra” całkiem, całkiem mi się podobała. A jak wypadł ostatni tom? Do czegoś Wam się przyznam. „Przebudzenie króla” zaczęłam dwa miesiące temu. A skończyłam kilka dni wcześniej. Po prostu... ciągle trafiało się coś, co chciałam przeczytać bardziej i tak to się przeciągało w czasie.

Gansey, Ronan, Adam, Blue i... Noah nadal szukają Glendowera, ale są już bliżej niż kiedykolwiek wcześniej, końca tych poszukiwań. Czują, że już niedługo odnajdą legendarnego króla. Jednak czy im się to uda? Jaką cenę będą musieli zapłacić aby dotrzeć do tego, czego szukają? Wszystko się komplikuje, kiedy plany zaczyna im krzyżować coś, co można przyrównać do ciemności, demona.

Jeśli nie potrafisz się nie bać - […] - bój się oraz bądź szczęśliwy.”

Szczerze powiedziawszy... nie do końca ogarniam to, co się wydarzyło w tej części... tak jakby cała fabuła mi się zlewa. Nie będę owijać w bawełnę – zawiodłam się. Po „Wiedźmie z lustra” liczyłam na coś jeszcze lepszego, coś, co mnie porwie bez reszty. Trochę się niestety przeliczyłam :/
Czytanie ułatwił mi fakt, że dzięki krótkim rozdziałom i lepszemu stylowi, w jakim była napisana książka, „Przebudzenie króla” czyta się całkiem szybko. Ale nie ukrywam, że bywały momenty, w których się po prostu nudziłam.

Nie wiem, czy tylko ja tak myślę, ale odniosłam wrażenie, jakoby Maggie w tym tomie zapomniała o Noahu. Może coś przeoczyłam, ale przecież on tam dalej był, prawda? Bardzo polubiłam jego postać, więc trochę szkoda, że w tej części został zapomniany :/

Nic nie przychodzi z niczego, które przychodzi z niczego. Coś daje jednak coś.”

Do tego wszystkiego zakończenie... że poczułam się zdezorientowana, to ciut za mało powiedziane. Totalnie nie spodziewałam się, że taki będzie finał. Miałam kilka scenariuszy ułożonych w głowie, ale tego za nic bym nie przewidziała.Co jak co, ale zaskoczyć czytelnika to Maggie umie. ;)

Plusem natomiast jest miłość Gansey'a i Blue. Była taka... niecodzienna. Sama nie wiem, jak ją nazwać, ale była przedstawiona w delikatny, subtelny sposób. Zazwyczaj w młodzieżówkach motyw miłości jest wysuwany na pierwszy plan. A tutaj właśnie była, ale tak na uboczu. Podobało mi się to, jak autorka do tego podeszła.

Był niczym książka, trzymał swe ostatnie stronice i chciał dotrzeć do końca, by dowiedzieć się, jak zakończyła się opowieść, a jednocześnie nie chciał jej dokończyć.”

Nie mam pojęcia, co jeszcze napisać. Spodziewałam się czegoś lepszego. Kruczy cykl to dosyć specyficzna seria... Ma sporo przeciwników, ale i zwolenników. Jedni go kochają, drudzy nienawidzą. A ja? Ja w sumie jestem pośrodku. Bywały gorsze, ale i lepsze momenty. Czy chcecie przeczytać, to już Wasza decyzja ;)

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Pozdrawiam!

14 komentarzy:

  1. Ja raczej należałabym do tej drugiej kategorii, czyli tych co nienawidzą ;) Dlatego odpuszczę.

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dłuższego czasu przymierzam się do tej serii i nic nie wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie pierwszy tom leży od kilku lat na półce i nie zanosi się, żebym kiedykolwiek zaczęła tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja właśnie jakoś dziwny trafem chcę to przeczytać! Nie wiem co mną kieruje, ale tak po prostu.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Tori Czyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to może akurat ci się spodoba ^^ Trzymam kciuki, żeby tak było ;)

      Usuń
  5. Nie czytałam poprzednich części, ale jakoś nie czuje ochoty na te książki. Mam inne plany czytelnicze 😊
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. No to nie ma co się zmuszać ;)

      Usuń
  7. Jakoś ta seria to nie moja bajka ;/ Czytałam Króla Kruków i nie przypadł mi do gustu.

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/07/43-recenzja-after-ocal-mnie-anna-todd.html

    OdpowiedzUsuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥