wtorek, 12 września 2017

Porwana pieśniarka - Danielle L. Jensen | Recenzja

Tytuł: „Porwana pieśniarka”
Autor: Danielle L. Jensen
Wydawnictwo: Wydawnictwo Galeria Książki
Ilość stron: 431
Moja opinia: 9/10
„Porwana pieśniarka” czekała na swoją kolej kilka miesięcy, aż w końcu nie mogłam już dłużej czekać i postanowiłam ją przeczytać. Z opisu z tyłu okładki, wywnioskowałam, że wydaje się ona bardzo wpasowywać w mój gust. Lubię takie klimaty, w których jest magia, król itd.

- Jesteś najbardziej nieznośnym osobnikiem, jakiego w życiu spotkałam.
Ukłonił mi się. 
- Dziękuję, Cecile. Zawsze miło jest zostać docenionym”

Cecile de Troyes to zwykła dziewczyna (a przynajmniej tak jej się wydaje), która mieszka w miasteczku z rodziną, ale wkrótce ma wyjechać do miasta, do matki. W drodze do domu zostaje jednak porwana i uwięziona przez trolle, które dotychczas istniały tylko w legendach. No cóż, nie do końca, bo one są, lecz uwięzione pod górą od pięciu stuleci.
Więcej nie powiem, bo nie chcę zdradzać zbyt wiele, jak np. opis z tyłu, który zawiera kilka drobnych spoilerów, a które wolałabym odkryć sama ;P

Czyny są ważniejsze niż słowa [...]”

Miasto, w którym mieszkają trolle zwie się Trollus i ma tony skał zamiast nieba. Jak to się nie zawaliło? Ano tak, że owe stworzenia są obdarzone mocą. I tu ogromne brawa ode mnie dla autorki za wykorzystanie takiego „innego” motywu. Mamy wiele książek fantasy, w których są różnego rodzaju magowie, czarodzieje itd., ale ile jest książek o trollach? Wykorzystanie ich w tej historii, wprowadza powiew świeżości w nurcie fantastyki, w końcu pojawia się coś innego. I nie kojarzcie tych istot z tymi, którego pojawiły się np. w Harry'm Potterze, bo są one wykreowane zupełnie inaczej. Owszem, niektóre bywają brzydkie, ale większość wygląda jak każdy normalny człowiek. Przykładowo, nasz drogi Tristan, książę, który też jest bohaterem „Porwanej pieśniarki”. Tutaj jest trochę schematycznie,k bo chłopak jest kolejnym bardzo przystojnym księciem, ale na to przymykam oko :D

Większość babć ma dużo do powiedzenia. I zazwyczaj mają rację.”

Książka jest nawet gruba (ma mniejszy format) i jest zapisana mniejszą czcionką, ale czytając, tego się nie zauważa. Wartka akcja jest od pierwszych, do ostatnich stron, autorka pokusiła się też o wiele niespodziewanych zwrotów akcji. Po prostu... zostałam wchłonięta w świat „Porwanej pieśniarki” i moje myśli krążyły wokół Trollus nawet po chwilowym odłożeniu książki. Z coraz większym smutkiem zauważałam zmniejszającą się ilość stron, a podczas czytania tych ostatnich, miałam wprost ochotę rzucić książką! Ale się powstrzymałam, bo chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, co się stanie dalej... Zakończenie mocno trzyma w napięciu i pozostawia niedosyt, który może wypełnić tylko drugi tom. ;P

Danielle L. Jensen stworzyła, oprócz ciekawego świata, dobrze wykreowane postacie. Może i powiela się motyw zwykłej dziewczyny, która nagle dowiaduje się, że jest częścią czegoś większego, ale szczerze? Czy to się da jakoś inaczej rozwiązać? Bo ja nie widzę innego. Z drugiej strony Cecile przecież aż tak bardzo nie postawiła Trollus do góry nogami swoją obecnością (ide kręta ścieżką, żeby wam to wyjaśnić, bez spoilerowania, haha), więc autorka w zasadzie sprytnie obeszła ten schemat.

Zakochani młodzi mężczyźni głupieją. Trolle czy ludzie, to bez znaczenia.”

„Porwana pieśniarka” to kawał dobrej fantastyki z dawką humoru, wartką akcją i niebanalnymi bohaterami. Bardzo polubiłam Tristana, Cecile mnie czasami wkurzała, ale na ogół da się ją lubić. Natomiast oni razem to już mieszanka wybuchowa, szczególnie w miejscach publicznych :D Ta książka jest dopracowaną historią, z przeróżnymi intrygami, zwrotami akcji i przede wszystkim – oryginalna, za sprawą trolli. Nieraz i nie dwa wybuchałam śmiechem podczas czytania, a to kolejny plus, bo uwielbiam takie książki. Zakończenie mnie dobiło i pozostawiło w stanie lekkiego szoku i kaca. Na szczęście kolejne dwa tomy mam na półce, więc już niedługo się za nie zabieram <3 


A tutaj jeszcze kilka cytatów:

„- Nie pomyśleliśmy, milordzie.
- Nie – zgodził się Tristan. - Ale też rzadko to robicie.”

„-Jak się nauczyłem, odwaga i zdrowy rozsądek rzadko idą w parze.”

„[...] prawda wypowiedziana może wcale nie być prawdą, którą wydaje ci się, że słyszysz.”

„Żyła tym, co jest teraz, rzadko zastanawiając się, jak jej działania lub podjęte przez nią decyzje wpłyną na przyszłość.”


Do następnego!

30 komentarzy:

  1. Da się inaczej ogarnąć schemat biednego dziecka, który nagle ma super moc ;P Pomysłów jest sporo, ale nie w powieściach dla młodzieży :D Dlatego takiej fantastyki raczej unikam, albo raczej: nie kupuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest to akurat często powielany schemat ;P Ja nie skreślam książki tylko z jego powodów, ale gusta są przecież różne :)

      Usuń
  2. Słyszałam już o tej powieści. Jestem bardzo ciekawa, bo wiele osób ją poleca.
    zapraszam i pozdrawiam
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/09/najlepszy-powod-by-zyc-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie w "Porwanej pieśniarce" najbardziej urzekł wątek polityczny, który - ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu - był skonstruowany tak rewelacyjnie, że nie nudziłam się mimo swej awersji do polityki. :)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na konkurs, w którym do wygrania egzemplarz książki pt. “Angielka”!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie faktycznie! Nie pomyślałam o tym ;P

      Usuń
  4. mimo, że zachęcasz do przeczytania tej książki obawiam się, że to nie mój klimat.
    Serdecznie pozdrawiam.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Super! Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Książka czeka na swoją kolej na półce, jednak mimo wielu pozytywnych recenzji - w tym Twojej - trochę zejdzie, nim ją przeczytam. Składa się również na tą zwłokę fakt, że ostatnio odczuwam przesyt młodzieżowego fantasy. Schematy mają to do siebie, że są sprawdzone, więc autorzy je wykorzystują, a szkoda, bo można pójść naprawdę w wiele stron. Przydałoby się trochę świeżości w tym gatunku.

    Pozdrawiam, dziewczyna z książkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie poczekaj trochę i później spróbuj :D
      Owszem, przydałoby się troszkę świeżości, ale w sumie... tyle już zostało wykorzystane, że ciężko wymyślić coś nowego :/

      Usuń
  7. Trochę nie w moim typie, ale czasami mam ochotę przeczytać coś tego rodzaju, może przy następnej takiej "ochocie" po nią sięgnę :P
    justmajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. czytałam już całą trylogię i wspominam ją bardzo dobrze :D super, że pojawiły się trolle, bardzo ciekawe stworzenia :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobała :D

      Usuń
  9. Właściwie słyszałam już różne opinie na temat tej książki, także będę podchodzić do niej ostrożnie :D (mam ją na półce xD i to już długoooo xD) To też są moje klimaty, więc mam nadzieję, że mi się spodoba, ale kto wie... no i liczę na ten humor :D A o trollach kiedyś już czytałam, trylogia Trylle chyba, czy jakoś tak, także dla mnie nie będzie to baaaardzo nowy pomysł xD Ale nie przeczę, że to coś innego ^_^ Bo stanowczo mało jest powieści z takim motywem ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zbyt mało <3 No cóż, mam nadzieję, że ci się spodoba ta trylogia :D I oczywiście czekam na recenzję ^^

      Usuń
  10. Muszę przeczytać, bo wydaję się naprawdę świetną książką.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :D Mam nadzieję, że Ci się spodoba ^^

      Usuń
  11. Brzmi całkiem ciekawie, ale chyba nie moja tematyka :) No ale gusta są różne ^^
    Przepiękne zdjęcie jak zawsze kochana <3

    Pozdrawiam
    volusequat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, gusta są różne :)
      Dziękuję! :D

      Usuń
  12. Koniecznie muszę przeczytać :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/09/53-recenzja-hopeless-colleen-hoover.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszyscy zachwycają się tą książką, a ja jakoś nie mogę się do niej przekonać. :P Trolle i tak dalej, chyba nie moje klimaty :D

    Świetna recenzja :D

    Pozdrawiam serdecznie!

    Cass z Cozy Universe

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka już dawno zwróciła moją uwagę, właśnie ze względu na wprowadzenie trolli na pierwszy plan. Niestety, mam zaczętych tyle serii, że chwilowo nie chcę się pakować w kolejną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo rozumiem :/ Sama mam ciężko wcisnąć w swoją listę czytelniczą drugi tom :/

      Usuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥