środa, 26 lipca 2017

Żniwiarz. Pusta noc - Paulina Hendel | Recenzja

Tytuł: „Żniwiarz. Pusta noc”
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta strona
Ilość stron: 431
Moja opinia: 8,5/10


Magda wydaje się być normalna dziewczyną z małej polskiej wsi, mającą dwadzieścia lat i pracującą w rodzinnej księgarni. Ale to tylko pozory. Pod przykrywką takiego całkiem zwyczajnego życia kryje się coś więcej. Coś, co wydawałoby się, że istnieje tylko w koszmarach. Magda widzi i tropi upiory, pochodzące ze słowiańskich wierzeń. Nie jest sama, gdyż jej wujek, jest Żniwiarzem – osobą, która potrafi odesłać stwory tam, gdzie ich miejsce. To on właśnie przekazał jej większość tego, co sam wie, gdy okazało się, że Magda widzi te upiory.

Na samym początku muszę powiedzieć, że naprawdę bardzo mi się spodobał pomysł z wykorzystaniem słowiańskich wierzeń. W końcu to nasza tradycja, a tak mało jest książek o tej tematyce. Trzeba przyznać, że Paulina (tak, to imię jest najlepsze, ja wiem^^) odwaliła kawał dobrej roboty i świetnie nas poprowadziła przez te wszystkie nowe (w większości) zjawiska, nazwy itd. Dzięki jej umiejętnemu tłumaczeniu sytuacji, bez problemu potrafiłam się odnaleźć w poszczególnych „momentach”. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.

Podziwiam cię, że wiedząc o tym wszystkim, potrafisz wieść jeszcze normalne życie.”

Bardzo podobała mi się postać Magdy, głównej bohaterki. Ta dziewczyną nie jest jedną z tych, które się wszystkiego boją, zwalają brudną robotę na innych. Nie, ona jest odważna, czasami aż za bardzo, nie boi się ubrudzić rąk, wie czego chce i dąży do tego. Kreacja bohaterów jest według mnie na plus, pojawia się też wątek miłosny. Ale. Z tak poprowadzonym dawno się nie spotkałam, o ile nie w ogóle. Rozwija się powoli, stopniowo, a nagle – bum. Nie powiem w jakim sensie, bo nie chcę spoilerować ;)

Na początku, przyznaję bez bicia , trochę się nudziłam. Nie wiem, jakoś tak nie potrafiłam się wkręcić. Jednak im dalej w fabułę, tym robi się coraz lepiej. Bywały momenty, w których czytałam z zapartym tchem, niecierpliwa co zdarzy się dalej. Zakończenie to istny szok. Autorce naprawdę udał się zwrot akcji, no bo kurde, jak?! Totalnie bym tego nie przewidziała. Już myślałam, że będzie tak cudownie, cud, miód i malinka, a tu twarde zderzenie z rzeczywistością.

Czasem zastanawiała się, jakby to było być normalną osobą, która nie ma pojęcia o istnieniu nawich, nie wierzy w dawne opowieści i spokojnie śpi w nocy, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństw czyhających w ciemnościach.”

Paulina pisze bardzo ciekawie, „Żniwiarz” ma przyjemny sposób narracji. Może to także zasługa po części ciut większej czcionki, ale czyta się go dosyć szybko. Jeśli już wkroczyłam na ścieżkę wydania, to nie mogę nie wspomnieć o tej pięknej okładce! Wydawnictwo wykonało naprawdę świetną robotę, nie spotkałam się jeszcze z takim pomysłem. No nie licząc innej ich książki „The Call. Wezwanie”, ale to troszkę inny sposób.

„Żniwiarz. Pusta noc” to przyjemna lektura, którą szybko się czyta i jeśli ma się słabsze nerwy, to można się delikatnie przestraszyć. (Nieee, wcale nie mówię o sobie, skądże znowu. No dobra, przerwałam czytanie wieczorem, żeby nie czytać przed snem. Bardzo ze mną źle? Haha). Ta książka jest zapowiedzią naprawdę ciekawej serii i mam naprawdę duże oczekiwania co do „Czerwonego słońca”, czyli drugiej części. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza.

Do następnego!

42 komentarze:

  1. Im więcej czytam tym okazuje się, że coraz więcej jest książek, które chcę przeczytać. A powinno być odwrotnie! Zapraszam do rewizyty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze bardzo ciekawiła mnie mitologia, ale o tej słowiańskiej wiem niewiele, tyle, co z lekcji polskiego w szkole. Dlatego bardzo intryguje mnie Żniwiarz. Poza tym, to polska książka, która wydaje się dobra na przekonanie się do naszej rodzimej literatury. No i wydawnictwo jak zwykle postarało się o cudowne wydanie. Strasznie cieszy mnie to, że dzisiaj coraz częściej nasze polskie okładki są piękniejsze od tych zagranicznych :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie przeczytaj ;) Też mnie to ogromnie cieszy <3

      Usuń
  3. Bardzo mnie do siebie "Żniwiarz" przyciąga. Nie tylko tym, że to fantastyka i ma niezwykle dobre opinie, ale także tym, że to takie nasze, polskie. Zdecydowanie kiedyś sięgnę!
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa recenzja. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Idzie na moją listę czytelniczą. Zapraszam: koszyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Po tylu recenzjach żałuję, że nie chciałam jej :( Kurde, ale byłam głupia. Błagam zabijcie mnie.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nic straconego :D Na necie można w całkiem przystępnej cenie ją złapać ^^

      Usuń
  6. Mnie niestety ta książka tak bardzo nie zachwyciła. Uważam, że słowiańskie stwory były bardzo powierzchownie przedstawione. Mam nadzieję, iż kolejna część bardziej mi się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ludzi, tyle opinii :D Ale też mam taką nadzieję ^^

      Usuń
  7. Kusi mnie, kusi coraz bardziej :o Po pierwsze okładka jest po prostu rewelacyjna a po drugie fabuła wydaje się interesująca :) Mimo, że nie lubie polskich imion w książkach, w tej to chyba przeboleje, w końcu Magda- moja imienniczka jest główną bohaterką :)

    Pozdrawiam, maobmaze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo no widzisz, to nic tylko czytać :D Ja jeszcze nie trafiłam na książkę, w której główna bohaterka miałaby moje imię ;P Jedynie co, to w tym przypadku autorka jest moją imienniczką :D

      Usuń
  8. Bardzo chce ją przeczytać :) Kuszą mnie te pozytywne recenzje :D Mam nadzieję, że będę mogła niedługo ją pozanć :) Świetna recenzja <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba :D Dziękuję ;)

      Usuń
  9. Jestem jakoś negatywnie nastawiona do słowiańskich wierzeń. Chociaż nigdy nie czytałam książki o takim klimacie. Może w końcu się przełamie.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. To jedna z tych pozycji, które muszę przeczytać. Choćby po to, żeby przekonać się na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam niedawno i teraz wiem, że muszę czym prędzej przeczytać. Gorzej, że jestem jedną z tych osób o słabszych nerwach. :D
    https://podroozdokrainyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, czy Tobie tez się spodoba :D Oo czyli nie jestem sama :D

      Usuń
  12. Może kiedyś i ja się skuszę, ale jak na razie nie mam jej w planach. :)
    Świetna recenzja. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem tej powieści ciekawa od dnia jej premiery i chyba musze się w nią wreszcie zaopatrzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem okropnie ciekawa tej książki, a jeszcze jej u siebie nie mam :(. Poza tym wydanie tej pozycji jest takie piękne, napatrzeć się nie można!
    xx,
    http://pattzy-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydanie przepiękne <3 To nic, tylko kupić i czytać :D

      Usuń
  15. Nigdy nie czytałam książki o takim klimacie, więc myślę, że po nią sięgnę:)
    Pozdrawiam http://oksiazko.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba ;)

      Usuń
  16. Zapowiada się interesująco, nawet więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dodałam właśnie do mojej listy czytelniczej. :D
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi niestety książka nie przypadła do gustu i choć napisała ją moja imienniczka i wszyscy ją polecają, to ja i tak po nią nie sięgnę :)
    Bardzo ładne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, rozumiem ;) Dziękuję! :D

      Usuń
  19. lubię większą czcionkę. tyle razy widziałam tę książkę na IG, a to dopiero pierwsza recenzja, którą czytam. nie spodziewałam się takiej tematyki. super, że pojawiają się nasze rodzime wierzenia. chętnie przeczytam! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :D

      Usuń
  20. Właśnie to wydanie jest piękne <3
    A Hendel czytałam inną książkę z tej trylogii Zapomniana księga i mi się podobało, więc teraz czas sprawdzić Żniwiarza :D

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie muszę sięgnąć po Zapomnianą księgę :D Ale kiedy to nastąpi... bladego pojęcia nie mam xD Czekam na recenzję Żniwiarza :D

      Usuń
  21. Czytałam i jestem nią zachwycona! ♡ To pierwsza książka że słowiańską mitologią jaką czytałam ale na pewno nie ostatnia. Muszę przyznać, że szalenie spodobał mi się ten motyw:-)
    Pozdrawiam

    beauty-little-moment.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥