środa, 5 lipca 2017

[Premierowo] Światło, które utraciliśmy - Jill Santopolo | Recenzja

Tytuł: „Światło, które utraciliśmy”
Autor: Jill Santopolo
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Ilość stron: 344
Moja opinia: 10/10


11 września 2001r. miał miejsce zamach na WTC. Tego samego dnia podczas zajęć na uczelni poznają się Lucy i Gabe. Po runięciu wież ich życie się zmieniło, zrozumieli pewne sprawy. Ale też znaleźli wspólny język (jak dla mnie ciut za szybko, ale niech im będzie). Jednak w życiu nie zawsze dzieje się tak, jak chcemy i nie tak szybko zostają parą. Po kilku latach, gdy wszystko wydaje się świetnie układać, Gabe postanawia ruszyć za marzeniami i wyjeżdża do pracy na Bliski Wschód. Mówi o tym ukochanej w dniu, w którym jej program telewizyjny zdobywa ważną nagrodę. Każde z nich rusza w swoją stronę, wydawałoby się, że ich drogi się rozchodzą już na zawsze... Jednak nie bez powodu mówi się, że stara miłość nie rdzewieje...

- A co to znaczy „dobrze wykorzystać swój czas?” - chciałeś wiedzieć.
[…] chyba chodzi o to, żeby pozostawić po sobie ślad, dokonać czegoś ważnego. Zmienić świat na lepsze.”
 
Dawno nie czytałam tak emocjonalnej książki. Bo ten przymiotnik najlepiej opisuje „Światło, które utraciliśmy”. Sposób narracji, który jest tutaj bardzo nietypowy, ponieważ wygląda to tak, jakby Lucy spotkała się z Gabe'm i opowiedziała mu tę historię, według mnie jest bardzo przemyślanym posunięciem. Dzięki niemu o wiele łatwiej było mi wżyć się w ich historię, czułam się nie tylko jak obserwator tych zdarzeń, ale i słuchacz, który jest obok Lucy i Gabe'a i słucha jak ona opowiada. Bardzo mnie wciągnęła ich historia, była naprawdę ciekawie opowiedziana, pełna emocji, przedstawiała ich życie na przestrzeni kilkunastu lat.

To właśnie miłość. Sprawia, że człowiek czuje się nieskończony i niezwyciężony, jakby cały świat stanął przed nim otworem. Niestraszne mu żadne przeszkody, a każdy dzień jest pełen cudów.”

„Światło, które utraciliśmy” można zakwalifikować do romansu. Ale broń Boże nie stawiajcie jej na równi z innymi książkami tego gatunku! Ta książka nie jest kolejną pozycją, w której przeczytamy o miłości, skończymy ją, postawimy na półce, zapomnimy. „Światło...” opowiada o sile prawdziwego uczucia, o tym, że czasami jedna decyzja, zaważy na losie całej naszej przyszłości i sprawi, że to jedno, jedyne życie spędzimy może i szczęśliwie, ale jednak nie do końca tak, jakbyśmy tego naprawdę pragnęli. Nie mogę też zapomnieć o jeszcze jednej ważnej kwestii, którą poruszyła autorka. Marzenia. Gabe rusza w pogoń za marzeniami, Lucy zostaje, bo chce spełniać swoje. Marzenia to coś, co nadaje naszemu życiu sens. Są naszą motywacją, celem. Nie możemy bać się ich spełniać, trzeba coś ku temu robić, ale może warto się zastanowić, czy ich koszt nie jest aby zbyt wielki?

Śmierć sprawia czasem, że ludzie garną się do życia.”

Bardzo się zżyłam z bohaterami, z zapartym tchem śledziłam ich dalsze dzieje. Hej, ja to skończyłam w jeden dzień. A taki czas zdarza mi się bardzo, ale to bardzo rzadko. Żebym czytała od rana do nocy, bo tak się nie potrafię oderwać, to nie jest codzienna rzecz. Więc to już też o czymś świadczy ;) Wpłynęło na to również to, że Jill ma lekki, ciekawy styl pisania, a rozdziały były króciutkie. Czasami tylko jedna strona. Nie wiem jak Wam, ale mnie się takie najlepiej czyta.

[...] - Jutro może nastąpić koniec świata. A w następny czwartek może mnie przejechać ciężarówka. Chcę żyć tu i teraz.”

Książka Jill Santopolo jest, w porównaniu do innych, stosunkowo cienka. Nie ma nawet 350-ciu stron. Jednak treść wcale nie jest taka lekka, nawet doprowadzi do płaczu. (Szczerze? Pisząc to mam łzy w oczach.) „Światło, które utraciliśmy” jest przepiękną historią o miłości, którą z całego serca Wam polecam. Przeczytajcie, na pewno nie pożałujecie, ta książka jest wspaniała. Bez żadnych wątpliwości przyznaję jej dziesiątkę, a wydawnictwu – serdeczne dzięki za wydanie tej historii! <3

Za możliwość przeczytania bardzo, ale to bardzo dziękuję:

Pozdrawiam!

46 komentarzy:

  1. Na pewno przeczytam, tylko nie wiem kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami krótkie książki są o wiele piękniejsze od tych grubych ;) Widzę same pozytywne recenzje na temat tej książki, więc koniecznie muszę się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem po lekturze tego tytułu i przyznaję, że byłam pod wrażeniem tego, co stworzyła autorka :)

    Pozdrawiam,
    www.ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo <3 Ta książka jest wspaniała <3

      Usuń
  4. Czytałam! Genialna książka!
    Pozdrawiam
    http://bookcaselover.blogspot.com/2017/07/swiato-ktore-utracilismy-przedpremierowo.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Tobie również się spodobała :D

      Usuń
  5. Widzę, że każdemu się ona podoba. :) Mam nadzieję, że i mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem już po lekturze i wciąż nie mogę wyjść z podziwu. Przepełniona smutkiem, melancholią. Zostałam zupełnie zaskoczona, ale w pozytywnym sensie. Może czasami postąpiłabym inaczej niż bohaterka, ale ogólnie bardzo, ale to bardzo mi się spodobała ta pozycja.
    Pozdrawiam xx
    http://slowoposlowie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie samo zdanie ^^

      Usuń
  7. Widzę, że blogerzy w samych superlatywach piszą o tej historii...
    No nic, trzeba się brać za czytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest świetna, to i dobre opinie zbiera :D

      Usuń
  8. Cudowna książka, jestem pod jej wielkim wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To chyba nie mam wyjścia, jak tylko przeczytać "Światło, które utraciliśmy" :)
    Pozdrawiam, Hayles z Our books. Our love

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chętnie przeczytałabym ten tytuł, w dużej mierze ze względu na tło książkowych wydarzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę po nią sięgnąć. Gdzie dzisiaj nie zajrzę tam pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka świetna, to i dobre opinie zbiera :D

      Usuń
  12. I moje postanowienie, żeby lipiec był spokojnym miesiącem pod względem zakupowym właśnie szlag trafił, bo muszę mieć tę książkę ... XD

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie zachęciłaś ! Musze koniecznie mieć te książkę :D

    Pozdrawiam Agaa i zapraszam na Book Tour.
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/07/book-tour-2017.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :D Mam nadzieję, że też ją pokochasz <3

      Usuń
  14. Z przyjemnością sięgnę po powieść, to chyba książka dla mnie, dawno nie czytałam takiej. Myślę,że byłaby dla mnie idealna.
    Pozdrawiam!
    https://pasjanaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tez ja pokochasz :D

      Usuń
  15. Nie spotkałam się jeszcze z ani jedną negatywną opinią o tej książce! No cóż, w takim razie wypadałoby przeczytać, szczególnie że brzmi całkiem interesująco. Boję się tylko, jak zawsze w wypadku powszechnie zachwalanych książek, że będę tą pierwszą i jedyną osobą, która się nie zachwyci. Miejmy nadzieję, że mnie też porwie! :)
    Pozdrawiam,
    https://slowo-sie-rzeklo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... skoro książka jest świetna, to zbiera same pozytywne :D Mam nadzieję, że i ty dołączysz do tego zacnego grona jej fanów ^^

      Usuń
  16. Tak mnie namawiasz, że zakupiłam właśnie tę książkę :)
    Kusicielko :)Dziękuję
    http://przystanekszczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo super! Cieszę się :D Miłej lektury :D

      Usuń
  17. Kurcze, tyle osób ją poleca, a ja miałam nie kupować tyle książek...no cóż zobaczymy...jest może teraz jakieś święto na które można poprsić o książkę?
    xoxo
    L.(http://slowotok-laury.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... może na pocieszenie, że wakacje tak szybko lecą? :D

      Usuń
  18. Skoro taka dobra to przeczytam na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie historia, chociaż wydaje się nieco smutna.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakiekolwiek wcześniejsze wahania, jakie miałam co do tej książki, właśnie rozwiałaś. Na pewno ją przeczytam, chociaż już tyle planów mam na wakacje, że istnieje prawdopodobieństwo niesprostania xd

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! :D Mam nadzieję, że jednak ci się uda :D

      Usuń
  21. Przepiękne zdjęcie kochana!
    Mi książka podobała się troszeczkę mniej, ale mimo tego miło spędziłam z nią czas, znalazłam mnóstwo cudownych cytatów i zrozumiałam kilka ważnych rzeczy.
    Jeśli masz ochotę to zapraszam na swoją recenzję :)

    http://volusequat.blogspot.com/2017/07/swiato-ktore-utracilismy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Wiadomo, każdy odbiera inaczej, każdy ma inną opinię ;P
      Jasne, w wolnej chwili na pewno zajrzę <3

      Usuń
  22. Wszędzie, gdzie nie zajrzę, znajduję pozytywną opinię tej książki :) Chyba to znak, że muszę się jak najszybciej za nią zabrać :D
    Read With Passion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest dobra, to i pozytywne opinie zbiera :D Oj chyba tak :D

      Usuń
  23. Widziałam ją już chyba wszędzie, mam nadzieję, że kiedyś się za nią zabiorę :)
    rozczytane.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥