niedziela, 2 lipca 2017

Pierworodna - Tosca Lee | Recenzja

Tytuł: „Pierworodna”
Autor: Tosca Lee
Wydawnictwo: Wydawnictwo IUVI
Ilość stron: 376
Moja opinia: 8/10


Akcja „Pierworodnej” rozgrywa się od razu po wydarzeniach z „Potomków”. Audra odkryła już, co takiego starała się chronić, co było głównym powodem wymazania sobie pamięci. Jest zła, bo dociera do niej, że cały ten zabieg stracił sens, skoro i tak znowu o tym wie. Ale jest jeszcze bardziej zdeterminowana, żeby osiągnąć swój cel – wykończyć Historyka, zakończyć wojnę pomiędzy Potomkami, a Dziedzicami. Nie jest sama, ma przyjaciół, na których zawsze może liczyć. Czy im się to uda? Czy w końcu Potomkowie Krwawej Hrabiny będą mogli żyć spokojnie?

- Jesteś szalona – rzucam.
- Życie jest szalone – odpowiada.”
 
W tej części pojawiło się to,czego zabrakło mi w pierwszej. Gdy odkładałam czytanie, moje myśli krążyły wokół tej historii, byłam ciekawa co będzie dalej, była ta niepewność. „Pierworodną” czytało mi się naprawdę szybko i ciągle się zastanawiałam, jaki będzie finał danego wątku, akcji.

Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że akcja wciąga od pierwszej strony! Ciągle coś się dzieje, cały czas autorka trzyma nas w napięciu, nie da się przewidzieć, co wydarzy się potem. Tosca wykorzystała tu naprawdę sporo zwrotów akcji. Nieraz myślałam (ach, jakże naiwnie), że już będzie wszystko okay – a tu bum! Znowu coś się wydarzyło ;P

Ciekawe jakie to uczucie - […] - spędzić weekend na takiej zabawie. Żyć beztrosko. Nie oglądać się przez ramię na każdym kroku. Poznawać nowych ludzi bez obaw, że zjawili się na twojej drodze tylko po to, żeby cię wyeliminować. Móc powiedzieć: „Powtórzmy to w przyszłym roku”. Snuć tak dalekosiężne plany.”

Jeśli chodzi o bohaterów, to naprawdę ich polubiłam. Oczywiście mam na myśli tych głównych, przyjaciół Audry. Wszyscy mieli w sobie „to coś”, dzięki czemu wzbudzili moją sympatię. Każde z nich, było gotowe chronić, nawet za cenę własnego życia, siebie nawzajem. Ogólnie to uwielbiam Toscę za wykorzystanie polskiego akcentu w postaci chłopaka z polskimi korzeniami. Nie wiem jak wy, ale ja bardzo lubię natykać się na wzmiankę (pozytywna oczywiście) o naszym kraju w książkach zagranicznych autorów.

Tosca Lee zgrabnie wplotła w fabułę watek miłosny. Nie jest on przesadzony, można nawet powiedzieć, że został zepchnięty na dalszy plan. Autorka pokazała, że jeśli się kogoś kocha, to jest się w stanie zrobić dla tej osoby wszystko, nie ważne jak trudne byłoby to zadanie – nie opuszcza się tej osoby. Bo razem można wiele.

[...] kiedy ktoś się zmienia, każdy w jego otoczeniu rozważa, jaki ma to wpływ na niego samego.”

W przypadku tej dylogii, coś takiego, jak klątwa drugiego gorszego tomu nie istnieje. Ta część jest o wiele lepsza, o wiele ciekawsza niż pierwsza. Czyta się ją tak samo szybko, a to za sprawą naprawdę przystępnego, ciekawego stylu pisania autorki. Przez jej książki się po prostu... płynie. Z chęcią przeczytam inne jej książki, jeśli zostaną wydane w Polsce. A Wam tymczasem mogę powiedzieć, żebyście koniecznie po przeczytaniu „Potomków” sięgnęli i po drugą część ;) Nawet gdyby pierwsza nie spełniła waszych oczekiwań, dajcie szansę tej.


Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję:

Pozdrawiam!

28 komentarzy:

  1. Widziałam już gdzieś tę książkę, ale nie bardzo mnie przekonała :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/07/podsumowanie-czerwca.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Potomkowie byli ok, ale... nie na tyle ok, bym chciała przeczytać drugą część xD W pierwszej części podobał mi się klimat powieści, ale nie byłam jakoś super wciągnięta w wydarzenia, a do tego z bohaterami też się nie zżyłam... O Pierworodnej słyszę jednak głównie pozytywne opinie, także troszuńkę jestem ciekawa tej kontynuacji, ale tylko troszuńkę xD Pewnie i tak nie przeczytam jej w najbliższym czasie... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że ja o Potomkach miałam dosyć podobną opinię ;) A Pierworodna jak dla mnie jest lepsza ^^ Więc może spróbuj przeczytać :D

      Usuń
  3. Mam za sobą obie części i w sumie dobrze je wspominam

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się, że wątek miłosny nie jest przesadzony. Nie lubię kiedy miłość wysuwa się na pierwszy plan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaś wolę, jak wątek miłosny jest właśnie tak bardziej wysunięty ;P Ale każdy lubi co innego :D

      Usuń
  5. Chyba jednak nie jest to książka, która mogłaby mnie zainteresować ;) Dlatego też po nią nie sięgnę ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Potomkowie jakoś od początku mnie nie zainteresowali. Ostatnio zauważyłam, że w ogóle nie ciągnie mnie do młodzieżówek fantastycznych. Mam zaczętych kilka cyklów, ale nowych nie mam zamiaru czytać. Chyba trochę mi się przejadł ten gatunek :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę serię <3

    Pozdrawiam,
    camilleshade-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Seria wciąż przede mną, a recenzje kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam tą książkę, na instagramie ale nie spodziewałam się, że krążą takie świetne recenzje w około niej. Muszę się za nią zabrać.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    https://gosiaandbook.blogspot.com/2017/07/wywiad-z-piorowieczne.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy obu częściach spędziłam bardzo miło czas. Najbardziej mi się w nich podobało to, że bohaterowie byli w ciągłym ruchu. I zgadzam się z Tobą, druga cześć jest o wiele lepsza od poprzedniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się to podobało :) Ciesze się, że też tak myślisz ^^

      Usuń
  11. Nie czytałam żadnej części i raczej nie zamierzam

    OdpowiedzUsuń
  12. Też uwielbiam pozytywne wzmianki o Polsce :D Zawsze się wtedy bardzo cieszę :D I właśnie ten akcent narobił mi chęci na tę pozycję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie, ja tak samo :D nie ma go jakoś bardzo dużo, ale lepiej tyle, niż wcale :D

      Usuń
  13. Niby moje klimaty, a z drugiej strony nie jestem pewna, czy to coś dla mnie. Kojarzy mi się z powieścią, która strasznie nie przypadła mi do gustu i nie wiem, czy moje przeczucia czasem nie okażą się prawdziwe :/
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję "Zakazanego życzenia"!
    Patty z bloga pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm :/ No cóż, jeśli nie spróbujesz, to si nie dowiesz ;) A może akurat by ci się spodobała? ;)

      Usuń
  14. Ta dylogia jest świetna! <# Cieszę się, że mogłam się z tą historią zapoznać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to super, że ci się podobała :D

      Usuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥