piątek, 14 lipca 2017

Confess - Colleen Hoover | Recenzja

Tytuł: „Confess”
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Ilość stron: 297
Moja opinia: 9/10


„Confess” zapragnęłam przeczytać od momentu, kiedy dowiedziałam się, że zostanie wydane w Polsce. Nawet bez czytania opisu fabuły, wystarczył mi fakt, że ta książka wyszła spod pióra Colleen Hoover. Zamówiłam ją już w dniu premiery, ale przeczytałam dopiero teraz. Powód? Brak czasu na własną książkę, przez stosik recenzenckich ;P I teraz pytanie. Czy „Confess” będzie razem z N9, MS, UL oraz Hopeless na pierwszym miejscu, (nie każcie mi wybierać spośród tej czwórki! Błagam. Wszystkie 4 kocham <3) czy może okazało się gorsze?

Zawsze będę cię kochał. Nawet kiedy już nie będę mógł.”

Można powiedzieć, że cecha charakterystyczną książek tej autorki, jest wplatanie w romans ważnych wątków „z życia wziętych”. W „Confess” nie jest inaczej. Nie powiem, jaki dokładnie, bo nie chcę Wam odbierać tej radości poznania go ;)
Owen Gentry jest młodym, ale bardzo utalentowanym malarzem. Inspiracje do obrazów, bierze z wyznań, które ludzie anonimowo zostawiają przed jego pracownią. Godzinę przed wystawą, kiedy to rozpaczliwie szuka asystentki, pod drzwiami zjawia się Auburn.
Auburn nie ma łatwego życia, chce zacząć normalnie żyć, potrzebuje pieniędzy. Gdy staje pod drzwiami pracowni „Wyznaję”, nie sądzi, że to zmieni wszystko, że osoba, która otworzy drzwi będzie tą, którą pokocha. Ale jako, że rzeczywistość często bywa okrutna i wymaga poświęceń, przed zakochanymi stanie niejedno wyzwanie.

[...] będę cię zawsze kochała. Nawet kiedy już nie powinnam.”

Szczerze powiedziawszy na drugiej strony byłam już prawie, że poryczana. No ej.. dlaczego? :( Życie bywa okrutne :/ Dodatkowo, co się rzadko zdarza – książka spodobała mi się od samego początku. Colleen ma bardzo przystępny styl pisania, dzięki czemu jej książki czyta się z przyjemnością. Tą historię pochłonęłam w niecałe 24 godziny :D

Jedynie co, to przyczepię się do jednej rzeczy, a właściwie postaci. Auburn. Czy tylko mnie ta dziewczyna czasami wkurzała? Ja rozumiem, naprawdę rozumiem, że chciała dla pewnej osoby jak najlepiej, ale czy przez to, musiała podejmować decyzje, które mogłyby jej spieprzyć całe życie? Dać sobą manipulować? Według mnie to da się rozwiązać w bardziej „normalny” sposób, a nie... Irytowała mnie i przez nią mam ochotę zaniżyć ocenę całej książce. W końcu bohater, to bardzo istotna jej część.

[...] żadna życiowa decyzja nie jest permanentna, oprócz tatuażu.”

Problem, który tym razem poruszyła Hoover jest bardzo trudny, mimo wszystko, często było mi Auburn żal. A Lydię miałam ochotę udusić. Jak można być tak wrednym?! Ona to dopiero mnie denerwowała....

Owen bardzo przypadł mi do gustu. Świetny chłopak, który kocha malować, wrażliwy, pewny siebie i zabawny. Może i nie stał się jednym z moich książkowych mężów, ale i tak go polubiłam. Jeśli chodzi o same jego obrazy, to naprawdę genialne było to, że w środku możemy zobaczyć te, o których rozmawiają bohaterowie. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam i wielki plus za to ode mnie ;) A jeśli już mowa o plusach... Ta książka została wydana od razu w dwóch wersjach okładkowych, z czym również nigdy wcześniej się nie spotkałam, a co jest ciekawym pomysłem.

Ludzie dzielą się na tych, których się spotyka i poznaje, i tych, których się spotyka i już zna.”

Mimo, że „Confess” mnie wciągnęło i bardzo mi się podobało, to według mnie nie dorównuje poziomem tej czwórce z pierwszego akapitu. W moim mniemaniu, jest to jedna z tych słabszych książek Hoover. Ale to że słabsza, nie znaczy, że zła. Absolutnie! Historia jest świetna i naprawdę polecam, w szczególności fanom autorki. Jak reszta, jest przyjemna, szybko się ją czyta i miło można spędzić przy niej czas ;)

To niesamowite, że nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo byliśmy samotni i przerażeni, dopóki nie zjawia się ktoś u naszego boku.”

Do następnego!

34 komentarze:

  1. Ja tak samo jak ty kiedy zobaczyłam tę książkę wiedziałam, że muszę ją przeczytać bo Hoover <3 No ale nie mam takiego szczęścia, żeby sobie kupić :( Niedługo zajrzę do biblioteki i będę męczy Panią by zamówiła albo (mam nadzieję) już jest na stanie. Także się okaże. Trochę szkoda, że to słabsza pozycja ale co tam! Hoover to Hoover. Trzeba przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby była! :D Gorsza nie znaczy, że zła :D

      Usuń
  2. Z Hoover mam dziwną relacje, ponieważ jej Maybe Someday uwielbiam, ale Hopeless bardzo mnie zawiodło. Myślę że za Confess w najbliższym czasie niestety się nie zabiorę, ale jak to się mówi może kiedyś. c:

    Pozdrawiam
    biblioteka-wspomnien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to właśnie od Hopeless zaczęła się moja przygoda z tą autorką :D Skoro Maybe someday ci się podobało,to może Confess akurat też ci się spodoba? :D

      Usuń
  3. Mimo wszystko bardzo miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę doczekać się, kiedy w końcu przeczytam Confess! Mimo banalności romansów Hoover, uwielbiam jej utwory.
    Pozdrawiam!
    http://recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą :D I mam nadzieję, że szybko ci się uda przeczytać ;D

      Usuń
  5. Chciałabym przeczytać, bo jestem jej ciekawa :) Może do fanów autorki nie należę to lubię jej książki. Zamierzam przeczytać wszystkie :D (a raczej te których jeszcze nie czytałam)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, koniecznie! :D Miłego czytania :D

      Usuń
  6. Czytałam "Hopeless" i bardzo mi się spodobała to pozycja. Uwielbiam ją. Nie wiem dlaczego, ale nie zabrałam się nadal za książki tej autorki. Muszę to nadrobić, a "Confess" wydaje się świetną książką.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam Hopeless, mam sentyment do tej książki, głównie przez to, że to od tej pozycji zaczęła się moja przygoda z Colleen :D Koniecznie czytaj! :D

      Usuń
  7. Confess przeczytałam w jeden wieczór i była to przecudowna historia :) Colleen Hoover nigdy nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam takie samo zdanie! To słabsza książka w dorobku Hoover, ale i tak darzę autorkę ogromną miłością. Wkurzyło mnie też, że jest taka krótka...

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę w końcu przeczytać jakąś książkę tej autorki, ale na razie na półce czeka "Hopeless". Kto wie, może później sięgnę również po pozostałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hopeless jest cudowne <3 Mam nadzieję, że tez polubisz jej twórczość :D

      Usuń
  10. Książki tej autorki wciąż przede mną, ale recenzje kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie czytaj, one są cudowne ^^

      Usuń
  11. Moją pierwszą książką Hoover była Hopelles. Confes czeka na swoją kolej ;)

    Pozdrawiam :)
    adventureinthelibrary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było tak samo :D Mam nadzieję, że też ci się spodoba ;)

      Usuń
  12. Hoover to Hoover, sięgnę po nią bez względu na wszystko. Te książkę również mam w planie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo :D Oby ci się spodobała :D

      Usuń
  13. Muszę ją jak najszybciej przeczytać! Uwielbiam książki Hoover i przeczytam każdą, która zostanie wydana ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki, a wszystkie recenzje do tego zachęcają, więc muszę się ogarnąć i w końcu sięgnąć po którąś z jej książek:D
    Pozdrawiam http://oksiazko.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  15. Już nie mogę się doczekać, aż dorwę swój egzemplarz :)
    "Maybe someday" i "November 9" uwielbiam, także mam nadzieję, że i ta pozycja skradnie moje serce.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinna Ci się spodobać :D Miłej lektury ;D

      Usuń
  16. Czytałam wszystkie wydane w Polsce książki Hoover oprócz "Confess" (no i "Never, Never", ale akurat jej nie zaliczam w poczet hooverowskich książek :D ) i baaaardzo ją lubię ;) "Confess" też na pewno przeczytam, pytane tylko kiedy :D Od maja zabieram się do jej zakupu i jak nie miałam książki, tak wciąż jej nie mam.

    Pozdrawiam ciepło moją imienniczkę,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to piona ;) Książki Colleen są genialne ^^ Mam nadzieję, że szybko uda ci się przeczytać "Confess" :D

      Usuń
  17. Czytałam ją i mogę powiedzieć, że to bardzo przyjemna lektura. Niestety uważam, że to jedna ze słabszych pozycji od Colleen :P

    OdpowiedzUsuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥