środa, 14 czerwca 2017

Potomkowie - Tosca Lee | Recenzja

Tytuł: „Potomkowie”
Autor: Tosca Lee
Wydawnictwo: Wydawnictwo IUVI
Ilość stron: 388
Moja opinia: 7,5/10


Jednym z moich ulubionych przedmiotów w szkole jest historia, więc nic dziwnego, że opis "Potomków" od razu mnie zaintrygował, w dużej mierze poprzez nawiązanie do hrabiny Elżbiety Batory. Co prawda myślałam, że akcja książki będzie się rozgrywać w przeszłości i w ogóle trochę inaczej to sobie wyobrażałam.

„Dopisujmy historie wszystkim wokół z potrzeby poczucia, że kogoś lub coś rozumiemy. A prawda jest taka, że nie znamy nikogo, bo i nie możemy poznać drugiego człowieka. Nie znamy w pełni nawet samych siebie.”


Dwudziestojednoletnia Emily budzi się i nie pamięta nic. Ma tylko urywki wspomnień, ale nie kojarzy imion, twarzy. Opiekunka z ośrodka, w którym dziewczyna kasowała sobie pamięć, po dwóch tygodniach zostawia jej łańcuszek i zostawia ją ze słowami, że ma sobie zaufać. Emily zostaje sama z tajemnicami z przeszłości, nie wie komu może ufać. Po odczytaniu listu, który napisała sama do siebie przed utrata pamięci, dowiaduje się, że tak naprawdę nie nazywa się Emily oraz, że chroni nie tylko siebie. Na dodatek obcy facet mówi jej, że jest ścigana i grozi jej niebezpieczeństwo.
Przed dziewczyną niemałe wyzwanie – nie wie komu zaufać, a w wyniku niefortunnych zdarzeń musi odkryć co takiego chciała ukryć poprzez wymazanie pamięci. To zadanie nie należy jednak do najprostszych, gdyż musi uważać na ludzi, którzy z chęcią by ją zabili.

To niewiarygodne. Dlaczego nie mogłam mieć po prostu agresywnego narzeczonego, jak normalna dziewczyna?”

Wspominałam, że Emily (specjalnie nie używam jej prawdziwego imienia, żebyście sami odkryli ;D) nie wie komu ufać. No cóż.. tak szczerze to ja też się w końcu pogubiłam i byłam nieufna w stosunku do każdej nowej osoby, która się pojawiała. Czasem słusznie, czasem nie. Ogromny plus dla autorki, za aż dwoje bohaterów z polskimi korzeniami :D Byłam mega zaskoczona, ale i ucieszona, bo bardzo lubię takie akcenty w książkach zagranicznych autorów. ^^

„Jeśli znasz trzy języki, jesteś trójjęzyczny. Jeśli dwa – jesteś dwujęzyczny. A jeśli jeden... jesteś Amerykaninem.”

Muszę przyznać, że autorka miała bardzo ciekawy pomysł na fabułę. Mimo że akcja rozgrywa się w znanych nam Europejskich miastach, Tosca Lee stworzyła nowy, podziemny świat Europy. Dwory, książęta, Potomkowie, Łowcy, a także sporo morderstw, intryg, spisków...
Jednak według mnie, trochę nie trzymała się kupy sprawa z pamięcią. Dziewczyna wykasowała ją, ale szybko chciała odzyskać z powrotem, więc aby to osiągnąć, poruszała się po tropach pozostawionych przez swoje dawne „ja”. Nasuwało mi się pytanie – to po co w takim razie w ogóle wymazywała sobie ta pamięć? Skoro, jeśli jej się uda, znowu będzie to wiedzieć...


Słowa są wieczne. Chwile – ulotne.”

Pomimo kilku niedociągnięć oraz sporadycznych nudniejszych momentów, całkiem mi się podobało. „Potomkowie” raczej nie staną się jedną z moich ulubionych serii, ale jest to bardzo przyjemna historia. Przede mną jeszcze drugi tom i jestem go bardzo ciekawa, tym bardziej, że pierwszy zakończył się niezłym szokiem :D


Za książkę bardzo dziękuję:
Pozdrawiam!

30 komentarzy:

  1. O zgadzam się, pierwszy tom zakończył się naprawdę ogromnym szokiem, którego chyba nikt z nas się nie spodziewał! Niestety, jak dla mnie drugi tom nie umywa się do "Potomków", brak formy aż kuje w oczy. Mam na dzieje, że trzecia część (o ile jest planowana, bo zakończenie w sumie nie wskazywało na nic) będzie dużo lepsza.
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to kiepsko :/ Trzeciej części ma nie być podobno.

      Usuń
  2. Już niedługo zabieram się za to cudo :)
    Mam nadzieję, że mi się spodoba

    pozdrawiam
    www.ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam <3 cudowna historia!

    Pozdrawiam,
    camilleshade-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :D Szkoda, że mnie nie spodobała się aż tak bardzo jak Tobie ;p

      Usuń
  4. Bardzo chętnie bym przeczytała, mimo pewnych niedociągnieć i nieścisłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze ;) Polecam spróbować, w końcu każdy ma inny gust ;)

      Usuń
  5. Zapowiada się ciekawie,szczególnie te nawiązanie do historii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna recenzja <3
    http://bookcaselover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Po książkę w najbliższym czasie raczej nie sięgnę :P Odkąd pierwszy raz o niej usłyszałam w ogóle mnie nie zaciekawiła i teraz nie jest inaczej. Do tego okładka też za piękna nie jest :P I widzę, że kilka razy się przy tej książce nudziłaś, a ja nie przepadam za takimi rzeczami w książkach
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie może i dobrze, jeśli czujesz, że ci się nie spodoba to nic na siłę ;)

      Usuń
  8. Odstraszasz mnie tą historią, ale książka i tak mnie ciekawi, więc jest dobrze xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah xd Przeczytaj i sama się przekonaj co o niej myślisz :D

      Usuń
  9. Lubię książki IUVI, więc może się skuszę na tę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie czytałam żadnej powieści Tosca Lee, ale mam w planach ich zakupienie. Po twojej recenzji wnioskuję, że książka może mi się spodobać, ale muszę to sprawdzić czytając ją :')
    Pozdrawiam
    Magda z
    pages of reader

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie ;) Miłej lektury życzę :D

      Usuń
  11. Nie lubię takich książek, wiec raczej nie przeczytam. W sensie fantastyka nie jest moją mocną stroną. Ale recenzja bardzo dobra. Przyjemnie się ją czytało.
    Serdecznie zapraszam na recenzję Tysiąca Pocałunków.
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/06/tysiac-pocaunkow-moze-troche-ponad.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa no to rozumiem ;) Ojej dziękuje! :D

      Usuń
  12. Za to historia była moim znienawidzonem przedmiotem w szkole :) do tej pory za sobą nie przepadamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah :D Każdy lubi co innego :D A historia to dosyć specyficzny przedmiot ;P

      Usuń
  13. Z Elżbiety Batory było niezłe ziółko, więc już samo nawiązanie do jej postaci mnie zaciekawiło. Też jakoś milej mi się robi, kiedy zagraniczni autorzy wykorzystują w swoich powieściach jakieś polskie akcenty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czeka u mnie na półce już od dłuższego czasu, ale może wkrótce w końcu się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od jakiegoś czasu planuję przeczytać tę książkę, jednak zawsze coś staje mi na drodze. Mam nadzieję, że kiedyś mi się uda. :D

    OdpowiedzUsuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥