środa, 30 listopada 2016

Chłopak na zastępstwo - Kasie West

Tytuł: „Chłopak na zastępstwo”
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 400
Moja opinia: 9/10


„Chłopaka na zastępstwo” miałam ochotę przeczytać już od dłuższego czasu. Jednak, kiedy go w końcu kupiłam, jakiś czas poczekał na swoją kolej xD Nie mniej jednak, przeczytałam tą książkę bardzo szybko, wziąwszy pod uwagę mój obecny deficyt czasowy ;p

Słowa mają w sobie moc.”

Gia to typ szkolnej gwiazdy. Motyw, który spotkamy w większości amerykańskich książek młodzieżowych. Ma swoją paczkę przyjaciółek, jest popularna w szkole, na stanowisku przewodniczącego szkoły. Gia ma także chłopaka. Bradley jest od niej starszy, uczy się na Uniwersytecie Kalifornijskim. Jednak na parkingu, godzinę przed balem i przed tym, jak jej przyjaciele w końcu mieli go poznać – chłopak z nią zrywa. Większość dziewczyn by się załamała... ale Gia po nieudanej próbie poproszenia Bradleya o to, by chociaż zerwali po balu, zaczyna szukać chłopaka na zastępstwo.

Nie jesteśmy doskonali i wcale nie powinniśmy tacy być.”

I znajduje. „Zastępczy Bradley” to chłopak, którego Gia wypatrzyła w jednym z samochodów. W jej głowie narodził się sprytny plan. Przecież to tylko malutkie kłamstewko. Prawda?
Dziewczyna przekonuje się jednak, że nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Nawet małe kłamstewko, niesie za sobą konsekwencje...
Kłamstwo, jak mówi przysłowie „ma krótkie nogi”. Czyli zawsze wyjdzie na jaw. Zawsze niesie także za sobą konsekwencje. Raczej nikomu nie uchodzi na sucho mówienie nieprawdy i każdy powinien się z tym liczyć decydując się na to. Nigdy nie da się przewidzieć konsekwencji. One ukazują się dopiero po czasie. Przekonała się o tym właśnie Gia.

Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem, ale świat nie współpracuje.”

„Zastępczy Bradley” spisał się bardzo dobrze, aż dziw, że okazał się takim dobrym aktorem, nie był on przedstawiony jako jakieś super ciacho, okazał się miłym chłopakiem. I nie, nie podam Wam jego prawdziwego imienia. Zostaje ono podane mniej więcej w połowie ksiązki i muszę przyznać, autorka miała na to ciekawy pomysł. To raczej niezbyt często spotykane aby imię drugiego głównego bohatera poznać dopiero później w czasie czytania, więc była ta nuta tajemnicy i ciekawości. Dodam tylko, że jego imię mi się podoba :D

„Chłopak na zastępstwo” strasznie mi się podobał :D Kasie West ma bardzo przyjemny styl pisania, czytało się więc ta książkę bardzo szybko. Fabuła też była naprawdę ciekawa. Strasznie się cieszę, że to przeczytałam i mam nadzieję, że Was zachęciłam do tego, jeśli jeszcze się z nią nie zapoznaliście ;)

5 komentarzy:

  1. Mi też bardzo ta książka się spodobała :) Nie była jakaś ambitna, jednak idealnie się sprawdza na jesienny wieczór :) Teraz nie mogę się doczekać, aż sięgnę po inne książki tej autorki :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie ♥ Ja sama mam wielką ochotę na Chłopaka z sąsiedztwa tej autorki :D

      Usuń
  2. Chłopak z sąsiedztwa był świetny, dlatego też w planach mam Chłopaka na zastępstwo, a po twojej recenzji myślę, że się nie zawiodę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mam w planach Chłopaka z sąsiedztwa :D

      Usuń
  3. Czytałam niedawno i uwielbiam(niedługo pojawi się recenzja). Wiem, że zabrałam się za nią dość późno, ale nie lubię czytać książek od razu jak tylko się pojawią. czuję się wtedy bardziej"zmuszona" do tego, a chyba jednak nie o to chodzi...
    xoxo
    L.(http://slowotok-laury.blogspot.com/)
    L.

    OdpowiedzUsuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥